MON na FB i Twiterze MON na Facebook MON na Twitterze MON na G+
MON na YouTube MON na FlickR
Aktualności

Awans dla ppor. Józefa Kowalskiego - 112 letniego weterana
2012-02-23

"Droga życiowa pana kpt. J. Kowalskiego, jego skromność, to wzór do naśladowania dla najmłodszych pokoleń żołnierzy" - powiedział podczas spotkania z jedynym żyjącym uczestnikiem wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku minister Tomasz Siemoniak.

Minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak wręczył w czwartek (23 lutego)  awans na stopień kapitana najstarszemu i jedynemu żyjącemu uczestnikowi wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku, żołnierzowi kampanii wrześniowej 1939 roku – ppor. Józefowi Kowalskiemu.

Podczas spotkania z kpt. Kowalskim w Domu Pomocy Społecznej w Tursku  minister Siemoniak podziękował kierownictwu placówki za opiekę nad weteranem. "Dziękuję wszystkim za opiekę nad panem kpt. Józefem Kowalskim. (...) To wyjątkowa osoba dla nas i tym bardziej cieszę się, że jest w dobrych rękach " - powiedział minister Siemoniak.

Pan Józef Kowalski urodził się 02.02.1900 r. we wsi Wicyń, jako poddany cesarza Franciszka Józefa.
 
Wybuch I wojny i rewolucja w Rosji zmobilizowały mieszkających tam Polaków do walki o niepodległość. Do polskiego wojska zaciągnęli się dwaj bracia Kowalscy, starszy do hallerczyków, młodszy - Pan Józef - do  ułanów. Brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej, m.in. w walce z kawalerią Budionnego w bitwie pod Komarowem.

Po wojnie skierowano go na kurs kawaleryjski do Grudziądza. Jednak po zakończeniu szkolenia zrezygnował z kariery w wojsku i wrócił do prowadzenia  gospodarstwa rolnego.

Pana Józefa Kowalskiego zmobilizowano w sierpniu 1939 roku. Wziął udział w kampanii wrześniowej, walczył w artylerii, ale jego pułk został rozbity przez Niemców i p. Józef dostał się do niewoli. Resztę wojny spędził w oflagu.

Po zakończeniu wojny wrócił w rodzinne strony. Jak opowiadał "wojna niby się skończyła, ale w ich powiecie wciąż lała się krew polska, rosyjska i ukraińska. Spakował więc rodzinę i wyjechał na Ziemie Odzyskane". Początkowo osiedlił się na Górnym Śląsku. Ślązacy nie ukrywali swej pogardy dla przesiedleńców zza Bugu i po jakimś czasie przeniósł się z rodziną do wsi Przemysław pod Krzeszycami, gdzie przejął  opuszczone gospodarstwo rolne, które prowadził  do roku 1993 r.

W następstwie choroby  trafił do Domu Opieki Społecznej w Tursku k. Sulęcina.

Z okazji 110 rocznicy urodzin został odznaczony przez Prezydenta RP Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski - Polonia Restituta. Jest to jedno z najwyższych polskich odznaczeń cywilnych. W precedencji orderów i odznaczeń Order Odrodzenia Polski występuje po Orderze Wojennym Virtuti Militari.

Od  Prezesa Rady Ministrów otrzymał szablę ułańską, zaś Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych uhonorował p. Józefa Kowalskiego własnym medalem „ Pro Memoria”, ustanowionym w 2005 roku z okazji 60 rocznicy zakończenia II wojny światowej.

W maju 2010 roku Rada Miasta Warszawy nadała panu Józefowi medal „Zasłużony dla Miasta Warszawy”, natomiast Rada Miejska w Radzyminie tytuł „Honorowy Obywatel Radzymina”.

opr.DPI MON
MON-FB
MON-Tweet